Nie zawsze chcielibyśmy, aby pliki, które przechowujemy w naszym komputerze były dostępne dla każdego. Często przesyłamy dane, które wpadając w niepowołane ręce mogłyby wyrządzić nam lub innym wiele szkody. W takich momentach z pomocą idą nam programy do szyfrowania danych, wyspecjalizowane aplikacje, które zamieniają tekst na pozornie bezsensowny ciąg znaków. Oczywiście ten opis jest bardzo uproszczony aczkolwiek taka jest zasada działania programów szyfrujących. Pliki przez użycie odpowiednich algorytmów szyfrowania stają się niemożliwe do odczytania bez użycia programu deszyfrującego posługującego się tym samym algorytmem. Oczywiście poziom szyfrowania, jaki oferują przeznaczone dla zwykłych użytkowników aplikacje, które można nawet za darmo pobrać z Internetu nie oferują obrony przed specjalnymi programami, które są tworzone na potrzeby sił specjalnych i agencji wywiadowczych. Zazwyczaj nie mamy pojęcia o tym jak bardzo odsłonięte są nasze dane przed ingerencją ze strony służb wywiadowczych, niestety możemy opierać się jedynie na spekulacjach scenarzystów filmowych, który serwują nam kolejne bajki o supertajnych programach szpiegowskich zbierających o nas potajemnie informacje. Na szczęście możemy odłożyć tego typu historie między bajki i zająć sie tym, co ważniejsze. Ukryć nasze listy miłosne przed rodzicami, albo przed partnerem, wątpliwe moralnie, lecz wciąż jedno z zastosowań programów szyfrujących. Czasem ciężko przewidzieć, kto będzie przeglądał zawartość naszego twardego dysku, warto wtedy użyć takiego programu, niestety nie każda z tego typu aplikacji jest darmowa, licencje na używanie bardziej zaawansowanych programów szyfrujących kosztują od kilku do nawet kilkuset dolarów. Tylko od nas zależy to, na jakim bezpieczeństwie nam zależy. Czy posłużymy się ogólnodostępnym programem, który za darmo zaszyfruje nasze pliki i będziemy wierzyć w to, że ktoś inny nie ma tego samego programu na swoim dysku, lub zainwestujemy w zakupienie licencji na drogi program, a inwestycja zwróci nam się w postaci spokojnego snu.
Programy do nauki języków obcych.
Każdy z nas lubi chwalić się znajomością różnych języków obcych. Zapewne nieraz zdarzyło się wielu z nas, że aplikując na jakieś stanowisko w wymarzonej firmie konfabulowaliśmy w kwestii naszej znajomości języków obcych. Wszystko jest dobrze dopóki nie okaże się, że na rozmowie kwalifikacyjnej specjaliści od HR postanowią sprawdzić naszą znajomość angielskiego lub niemieckiego. Wtedy jest już za późno, aby się czegoś nauczyć, lecz zanim przydarzy nam się taka sytuacja możemy skorzystać z pomocy programów do nauki języków obcych. Nasz rynek pełen jest tego typu aplikacji, a półki w salonach multimedialnych aż uginają się pod ciężarem tego typu produktów. Każdy z nich oferuje nam mniej luba bardziej przyjazny interfejs i obiecuje opanowanie materiału w x godzin. Na pudełku każdego takiego programu możemy wyczytać, że metoda, jaka jest w nim zawarta jest najskuteczniejsza i najbardziej rewolucyjna z pośród dostępnych na rynku programów do nauki. Owszem są to przydatne narzędzia, są nieraz idealnymi prezentami na komunię dla dziecka sąsiadów, lecz nic nie zastąpi prawdziwych lekcji języka obcego z nauczycielem, a najlepiej native speakerem, który pomoże nam podszkolić prawidłowy akcent. Aplikacje tego typu są dobrym rozwiązaniem dla ludzi czujących lęk przed kompromitacją w grupie ze względu na nieznajomość języka, który chcieliby opanować. Nieraz nie możemy opanować myśli, że za chwilę wyjdziemy na ignoranta, bo nie znamy znaczenia tych wszystkich słów, całkiem inaczej jest, gdy siedzimy wygodnie w domowym zaciszu powtarzając wymowę zapisaną z cyfrową dokładnością a materiał jakoś sam wchodzi do głowy, bo mimo wszystko ćwiczenia są tak opracowywane żeby w pojedynkę móc nauczyć się władać pożądanym przez nas języku. Nigdy nie będzie to poziom nie wiadomo jak zaawansowany, lecz w zupełności wystarczy do tego żeby móc zapytać o drogę lub zamówić napoje w restauracji. Najważniejsze to wyjść do ludzi z małym zasobem słów i spróbować go wykorzystać, za granicą każdy chętnie poprawi nasze potknięcia w wymowie i szybko dzięki temu nauczymy się nowych słów i związków frazeologicznych.